Archiwa tagu: latte

Jak namalować serce na kawie

Newsy, Poradniki
5/5(3)
Ostatnio Sylwia pisała o tym czym jest sztuka latte art i jak powinniśmy do tego podejść, a dziś ja chciałabym w skrócie opowiedzieć Wam jak zrobić jeden z prostszych wzorów, czyli serce. 

Co to jest Latte Art? Krótko i najprościej ujmując to sztuka malowania na kawie, czyli tworzenie za pomocą strumienia spienionego mleka rozmaitych wzorów na kawie. Pamiętajmy, że można wykorzystać do tego na przykład wykałaczki, aby poprawić nasz wzór. Jednak warto spróbować nauczyć się radzić sobie bez pomocy, satysfakcja będzie wtedy gwarantowana 🙂

Wbrew pozorom tworzenie wzorów na kawie wcale nie jest takie trudne. Jak mówi znane przysłowie – ćwiczenie czyni mistrza. Pamiętam swoje pierwsze próby namalowania idealnego serca na kawie, które były nieudane. Jednak z biegiem czasu zaczęło to przybierać odpowiedni kształt i kontrast.

Zdobić możemy kawy mleczne, takie jak cappuccino czy kawę latte. Jak się za to zabrać? Przede wszystkim musimy przestrzegać paru istotnych zasad, aby namalować piękne serce. Najważniejsze z nich to:

  1. Świetnie przygotowane espresso z widoczną i równomierną cremą.
  2. Odpowiednia temperatura mleka, 60 – 65 stopni Celsjusza. Co ważne, najlepiej aby mleko było dobrze schłodzone przed podgrzaniem i miało 3,2% zawartości tłuszczu.
  3. Idealnie spienione mleko. Podgrzewając mleko pod dyszą ekspresu powinniśmy je najpierw delikatnie napowietrzyć, aby zwiększyło swoją objętość, trzymając dyszę nieco wyżej na głębokość 1cm. Następnie należy zanurzyć ją głębiej i wprowadzić mleko w wir, aby pozbyć się bąbelków powietrza z powierzchni mleka. Idealne mleko powinno się ładnie błyszczeć i mieć lustrzaną konsystencję.

Mając tak przygotowane espresso i mleko możemy zabrać się za malowanie. Poniżej opiszę Wam, jak należy to zrobić.

Pierwsza rzecz, jaką musimy wykonać to rozprowadzenie mleka. Lejemy więc mleko w samym środku espresso z wysokości około 6-7 cm od cremy, aby wydobyć ciemną barwę kawy i rozprowadzamy równomiernie po kawie . Pamiętajmy jednak, aby zachować odpowiednią wysokość, uzyskamy ładny kontrast między mlekiem i kawą oraz unikniemy białych, nierównomiernych plam z mleka na kawie. Dzbanek staramy trzymać się prostopadle do ucha filiżanki, tak aby utworzyć kąt prosty. Ważne, aby podczas lania mleka kontrolować, czy trzymamy dzbanek w linii prostej. W momencie kiedy będziemy go trzymać krzywo, serce przybierze nierówny kształt i przemieści się ze środka filiżanki.

Następnie, gdy filiżanka jest już do połowy pełna, zbliżamy dzióbek dzbanka do powierzchni kawy bez zmiany tempa nalewania mleka, tak by uzyskać biały pełny i okrągły kształt. W momencie, kiedy filiżanka jest już pełna, unosimy dzbanek do góry, nie przerywając nalewania i przecinamy powstałe koło na pół za pomocą cienkiego strumienia mleka.

Na pewno część z Was, czytając o Latte Art zastanawia się, w jakim celu wykańczać kawę podobnymi wzorami, co wymaga trochę czasu. Odpowiedź jest prosta – tak przygotowana kawa po prostu cieszy oko 🙂

Latte art – jak to ugryźć?

Newsy
5/5(2)
Ostatnio było o spienianiu mleka, a dziś temat który obiecałam, czyli latte art.
Latte art to sztuka malowania na kawie, a raczej na espresso, która znajduje coraz większą rzeszę zwolenników.
Kto to wymyślił? Jak głoszą legendy w małej kawiarni w Seattle, David Schomer w 1986 r. podawał swoim klientom kawę ze spienionym mlekiem, nie przykładając znacznej wagi do tego w jaki sposób jest podawana. Serduszka dostrzegli goście, którzy byli zachwyceni wyglądem kawy. Wracając do kawiarni zawsze prosili o cappuccino z malowidłem i tak oto David zaczął ćwiczyć technikę wlewania mleka do espresso, dając tym samym początek rozetkom czy słynnym tulipanom. 

 

Rozróżniamy dwie techniki malowania na kawie: free pouring, czyli mleko wlewane bezpośrednio do kawy oraz etching, gdzie do tworzenia wzorków wykorzystywane są szablony, patyczki czy przeróżne sosy do kawy.
Osobiście nie jestem zwolenniczką wykorzystywania  posypek, gdyż klient nie zawsze oczekuje ,,słodkich dodatków” na swojej kawie.  Poza tym, malowanie patyczkiem zajmuje więcej czasu niżeli free pouring, przez co kawa traci odpowiednią temperaturę. Przy wypracowaniu sobie najlepszej techniki wlewania mleka do filiżanki możemy namalować cuda! Jedyne co nas może ograniczać to wyobraźnia.

 

Podstawowymi wzorami free pouringu jest serce, rozetka oraz tulipan, które są wykorzystywane na zawodach baristycznych. Niektórych jednak podstawy nie satysfakcjonują i co rusz wymyślają to nowe, ciężkie do powtórzenia wzory jak łabędź czy inwert. 

 

Piękny rysunek  to jedno, ale najważniejszym aspektem jest finalny smak kawy. Aby uzyskać odpowiedni smak musimy pamiętać o trzech bardzo ważnych zasadach:
  • Po pierwsze, doskonałe espresso! Espresso jest przecież fundamentem naszej kawy, jeżeli fundament jest do niczego, cała reszta nie ma znaczenia.
  • Po drugie, idealnie spienione mleko! Zwiększamy objętość o ok. 20%, wygładzamy i podgrzewamy do temperatury 65-70 stopni. Następnie zbijamy pęcherzyki (o ile jakiekolwiek nam powstały) uderzając kilkukrotnie o blat kuchenny, po czym klarujemy kulistymi ruchami  powierzchnie naszego mleka.
  • Ostatnim atrybutem jest malowidło z obwódką! Rysunek, który chcemy wykonać powinien mieć ciemną obwódkę, kontur który będzie go wyróżniał.

Muszę stwierdzić, że uwielbiam swoją pracę. Do dalszej nauki motywuje mnie pozytywny wyraz twarzy ludzi, którym podaję kawę z rozetką, czy serduszkiem. To imponujące, że jedną filiżanką kawy, można wywołać uśmiech na twarzy najbardziej ponurego człowieka.  Zachęcam wszystkich do wdrążenia się w temat latte art, ponieważ jest to niekończąca się przygoda w odkrywaniu nowych wzorów. 

Mleko do kawy? Poproszę idealnie spienione!

Poradniki
5/5(9)

Co łączy cappuccino, latte macchiato czy flat white? Oczywiście doskonałe espresso, ale i mleko! I to nie byle jakie mleko, idealnie spienione!

Zatem jak sprawić, aby cappuccino miało puszystą piankę, flat white było płaskie, a latte macchiato idealnie rozwarstwione? Spróbuję pokrótce wyjaśnić Wam w czym tkwi sekret ‚‚idealnie spienionego mleka”.

Aby spienić mleko w ekspresie przydatny będzie dzbanek do spieniania mleka wykonany ze stali nierdzewnej. Charakteryzuje się od szerszym dnem, węższą górą i wysuniętym dziubkiem, dzięki któremu możemy bez problemu kontrolować strumień mleka. Pojemność dzbanka do spieniania mleka jest dowolna. Do dużego latte najlepiej sprawdza się większy o pojemności około 0,6 litra, zaś do cappuccino trochę mniejszy o pojemności około 0,35 litra. Jednak miejmy na uwadze to, że powinniśmy dobrać wielkość dzbanka do mocy naszego urządzenia. Im mniejsza moc naszej dyszy, tym mniejszy dzbanek.
Skoro mamy dobrany garnuszek, przejdźmy do mleka.
Najlepiej sprawdzi się tu zimne, oczywiście świeże i dość tłuste mleko o wysokiej zawartości białka ( proponuję 3,2%). Idealnie się spieni i otrzymamy gęstą piankę o konsystencji jogurtu. Dlaczego nie mleko o niskiej zawartości tłuszczu? Takie ubije się nam na sztywną, suchą pianę o dużej ilości widocznych pęcherzyków powietrza, przez które nie będziemy w stanie wyczuć pełni smaku naszej kawy.

Następnym bardzo ważnym aspektem jest temperatura mleka, która nie powinna przekraczać 70 stopni Celsjusza. Bardzo lubię kawę z mlekiem i niestety częto bywając w kawiarniach napotykam się na prawie że zagotowane mleko. Efektem jest płytki smak, pozbawiony słodyczy laktozy, zaś wyodrębniony zostaje mleczny tłuszcz. Jest to naprawdę nieprzyjemne doznanie.
Na początku naszej nauki przydatny będzie termometr kuchenny, jednak przy dłuższym jego użytkowaniu z czasem zacznie być to dla nas uciążliwe.
Dodatkowe mycie oraz problemy przy spienianiu? Oszczędźmy sobie problemów i zacznijmy wyczuwać temperaturę naszymi palcami. To wcale nie jest trudne. Temperatura 30 stopni jest zbliżona do temteratury naszego ciała, więc gdy osiągniemy 60-70 stopni, zacznie nas pażyć w opuszki. To oczywiście znak ,aby zakończyć podgrzewanie.

Teksturowanie mleka
Spienianie mleka jest dość trudną sztuką, na którą wpływ mają czasem drobne szczegóły. Oto krótka instrukcja spieniania mleka, która mam nadzieje ułatwi Wam przygotowanie ulubionej kawy na najwyższym poziomie:
1. Wlewamy zimne mleko do dzbanka – mniej więcej do pod dzióbek,
2. Zanurzamy naszą dyszę 0,5-1 cm w mleku, odkręcamy zawór pary i napowietrzamy, dzięki czemu nasze mleko zwiększy objętość. „Pompowanie mleka” uzależnione jest tym, na jaką kawkę mamy ochotę:
Latte – zwiększamy objętość do ok 30%
Latte Macchiato – zwiększamy objętość praktycznie dwukrotnie. Taka kawa podawana jest w wysokiej szklance, warstwa pianki ma ok 3 cm grubości.
Cappuccino – mleko zwiększa swoją objętość o około 50%. Kawa powinna mieć 1-2 cm puszystej pianki, a jej tekstura powinna być zbita i gęsta.
Flat white – to kawka, na której nie powinno być pianki, dlatego też tylko delikatnie napuszamy mleko, aby jego konsystencja była jak najbardziej atłasowa.
3. Po około 5 sekundach napowietrzania, zanurzamy dyszę głębiej i umieszczamy ją mniej więcej 1 cm od brzegu, wpędzając mleko w wir, cały czas operując dzbankiem. W ten sposób polerujemy mleko, oraz podgrzewamy do temperatury około 60-70 stopni Celsjusza. W przypadku gdy puścimy za mało pary, lub za głęboko usadowimy dyszę, nieprzyjemny dźwięk od razu nas o tym poinformuje.
4. Po podgrzaniu mleka, kilka razy uderzamy dzbanuszkiem o stół i ręcznie wprowadzamy znajdujące się w nim mleko w wir, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza i wygładzić piankę. Idealnie spienione mleko powinno mieć lustrzaną konsystencję, tak jak wcześniej wspominałam bez widocznych bąbelków powietrza.

Pamiętajmy, aby po każdym spienianiu dokładnie wyczyścić dyszę mokrą ściereczką oraz wypuścić odrobinę pary, aby nie dopuścić do zatkania otworów, czy do kożucha na dyszy 😀 (tego nie lubimy).

Mamy espresso oraz idealnie spienione mleko więc napełniamy naszą ulubioną filiżankę. Mleko możemy wlewać w różny sposób. Jestem wielką fanką sztuki malowania na kawie czyli Latte Art, więc mam nadzieję, że w następnym artykule będę mogła Wam przedstawić kilka ciekawych tricków, dzięki którym kawa smakuje i wygląda o niebo lepiej.

Latte art, czyli sztuka malowania na kawie
Latte art, czyli sztuka malowania na kawie