Archiwa tagu: sklep konesso

Kawa mielona Kimbo aroma italiano – Pani Bogusława

Kawa mielona, Recenzje
5/5(1)

Leniwie dzień się budzi do życia. Zapach aromatycznej kawy miesza się z pierwszymi promieniami słońca. Tym razem witam budzący się dzień z filiżanką niezwykłego czarnego napoju Aroma Italiano z palarni kawy KIMBO. Urzekła mnie intensywnością smaku i nietypowym bukietem zapachowo-smakowym.

Łagodna, jednak z wyraźnie wyczuwalnymi nutami charakterystycznymi dla robusty (dodane mleko podkreśla ich smak). Do tej pory pijałam tylko delikatną w smaku Arabicę. Nowy smak kawy, odmienny od tego, który znam do tej pory wzbogacił moje doświadczenie z niezwykłym napojem jakim jest kawa.

Połączenie dwóch gatunków: Robusty z Arabicą dało mi więcej energii i pozwoliło przywitać nowy dzień z większym entuzjazmem niż zazwyczaj. Zdecydowanie polecam go tym, którzy lubią pobudzenie mocnym aromatem kawy, ale łagodnym smakiem. Filiżanka tej kawy jest idealna jako poranne pobudzenie, południowa chwila relaksu oraz popołudniowa okazja do spotkania ze znajomymi przy odrobinie słodkości.

Kimbo Aroma Italiano zostaje ze mną na dłużej! A już jutro skoro świt, to właśnie ona swym zapachem obudzi mnie i znów doda energii 🙂

Kawa mielona Kimbo aroma italiano

Kawa mielona Kimbo Aroma italiano

Uwierzysz że kawa zmienia swój smak w zależności od koloru filiżanki?

Newsy
5/5(2)

Jakiś czas temu całkiem przypadkiem wpadłem w sieci na tekst z dość dziwnie brzmiącą informacją, że kolor kubka ma wpływ na smak kawy. Ktoś z Was wiedział o tym wcześniej? 

Postanowiłem sprawdzić o co chodzi i nieco zagłębić się w temat. 

Ta dość absurdalnie brzmiąca informacja została zbadana i potwierdzona przez naukowców z Okswordu, co prawda badania były przeprowadzone na bardzo małej liczbie osób (jak dobrze pamiętam około 30) ale dają nam pewne wyniki i chęć samodzielnego sprawdzenia faktu postrzegania smaku kawy ze względu na kolor naczynia z którego pijemy.

Według badań uczestnicy eksperymentu kawę podaną w białym naczyniu oceniali jako bardziej gorzką, z kolei kawę podaną w niebieskim naczyniu jako najsłodszą. Bardzo zastanawiający jest fakt, dlaczego tak naprawdę kolor kubka czy filiżanki może wpływać na nasze odczucia smakowe?

Otóż, według badaczy związane jest to z utożsamianiem koloru kawy (ciemno brązowego) ze smakiem goryczy, który w białych naczyniach jest lepiej widoczny, bardziej skontrastowany – przez co kawa podana w białych naczyniach była oceniana jako bardziej gorzka. Autorzy tego ciekawego eksperymentu sugerują, że odpowiednio dobierając kolor filiżanek w kawiarniach można w pewien sposób manipulować odczuciami smakowymi klientów…

Zauważyłeś kiedyś, że Twoja ulubiona kawa smakuje inaczej w kubku o innym kolorze? W najbliższym czasie postaram się jeszcze bliżej przyjrzeć tej sprawie i sprawdzić czy w moim przypadku kolor naczynia ma jakiś wpływ na odczucia smakowe 🙂

Miłego dnia!  

Diemme Blue z kawiarki – Pani Marta z Krakowa

Kawa mielona, Recenzje
5/5(1)

Kilka dni temu dostałam przepiękną kawiarkę Bialletti – od tamtego momentu postanowiłam testować przeróżne kawy.

W pierwszej kolejności postanowiłam spróbować kawy mielonej Diemme Blue (niestety mielona bo jeszcze nie posiadam młynka do kawy). Dlaczego właśnie ta kawa? Po pierwsze urzekło mnie jej opakowanie, uwielbiam styl retro, a puszka zaprojektowana jest właśnie w ten deseń.
Po drugie to tradycja. Diemme jest jedną z najstarszych palarni na rynku, od 1927 r. założona przez Romeo Dubbini. W tym momencie zajmuje się tym trzecie pokolenie Dubbinów, więc mam nadzieję, że zaskoczą mnie swoją innowacją. Następną rzeczą było to, że lubię delikatne, kwiatowo-owocowe aromaty, więc oczywiście padło na arabikę.

Diemme Blue to mieszanka kilku odmian Arabiki pochodzących z Meksyku, Kolumbii, Kostaryki, Brazylii, Tanzanii oraz Indii. Bogaty skład sprawia, że już po samym otwarciu puszki uderza w nas niezwykle intensywny zapach.

W kawiarce kawa parzy się poprawnie. Jest klarowna, posiada intensywny aromat gorzkiej czekolady i karmelu. Pierwszy łyk jest dosyć goryczkowy, jednak po kilku następnych można wyczuć delikatną słodycz oraz owocowość. Czy poleciłabym Diemme Blue?
Oczywiście, to świetnej jakości mielona kawa zamknięta w przepięknie zdobionej puszce, która wpadnie w gusta niejednego kawosza.

Kawa mielona Diemme Blue

Jak zrobić espresso?

Poradniki
5/5(3)

„Włoskie espresso” – hasło znane miłośnikom kawy na całym świecie. Zastanawialiście się kiedyś jak się je przygotowuje? Co musi być spełnione, według jakich zasad musimy postępować, aby mówić o prawdziwym espresso? W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć Państwu tę owianą sławą kawę 🙂

Za narodziny espresso uznaje się 1884 rok, kiedy Angelo Moriondo stworzył pierwszy ekspres ciśnieniowy. Jednak dopiero po 17 latach, w 1901 roku Luigi Bezzera z Mediolanu dokonał ulepszeń samej maszyny, która zbliżyła się do ekspresów z którymi mamy dziś do czynienia.

Espresso pochodzi od włoskiego słowa espressivo oznaczające wyraźny, wyrazisty, co doskonale oddaje samą ideą espresso, czyli kawy esencjonalnej, gęstej, skoncentrowanej. Zdecydowanie różni się ona od kaw przygotowanych metodami przelewowymi, które to są lżejsze, o mniejszej cielistości (body), czasami wręcz herbacianymi (klarownymi). Dobrze przygotowane espresso charakteryzuje się większą lepkością – w swej konsystencji przypomina podgrzany miód. Bierze się to stąd, że do przygotowania espresso potrzebna jest stosunkowo mała ilość wody w porównaniu do użytej kawy (~25-30ml/6,5-7g). Kawa do espresso mielona jest drobniej niż do metod przelewowych, a woda przepływa przez kawę pod ciśnieniem ~9bar. Czynniki te powodują, że mimo stosunkowo krótkiego kontaktu kawy z wodą (~25s) wyciąga ona ze zmielonego ziarna naprawdę sporo – i to cały urok espresso.

Najistotniejsze elementy podczas przygotowywania włoskiego espresso to:

  • Kawa – świeżo mielona tuż przed przygotowywaniem samego espresso. We Włoszech najczęściej spotkamy się z mieszankami arabik lub arabik z robustą, warto mieć jednak na uwadze tzw. single, czyli kawy z danego regionu, czy konkretnej plantacji. Włoskie espresso to głównie średnie lub ciemne palenie kawy. Wszystko zależy od wizji palarni oraz oczekiwań konsumentów. Sugerowana doza na pojedyncze espresso (25-30ml)  to 6,5-7g zmielonej kawy.
  • Mielenie – bardzo istotny czynnik podczas przygotowywania espresso. Złym zmieleniem możemy łatwo pogrzebać swoje nadzieje na dobrego shota. Powinniśmy używać młynka żarnowego o drobnym, równym przemiale oraz płynnej, dokładnej regulacji samego mielenia.
  • Ekspres kolbowy – maszyna zapewniająca takie parametry wody jak: temperatura 88-92˚C, ciśnienie ~9bar. Kawa po zmieleniu trafia do portafiltra, gdzie następnie osoba przygotowująca espresso ją ubija za pomocą tampera. Ekstrakcja  powinna trwać 25-30s. W tym czasie powinniśmy uzyskać 25-30ml naparu.
  • Filiżanka – espresso podawane jest w małych filiżankach, specjalnie pod nie przygotowanych. Filiżanka powinna być podgrzana do ~40˚C dzięki czemu espresso które do niej trafia pozostanie dłużej ciepłe i na samym początku nie straci swojej temperatury przez co nie zmieni swojego smaku.
  • Woda – stanowi ona ~97-98,2% tego co otrzymujemy w naszej filiżance. Nie ma więc co długo tłumaczyć, że woda jest szalenie ważna i również od jej jakości zależy to jak smakuje espresso które przygotowujemy. Uznaje się, że najlepsza woda dla kawy to taka w której suma substancji rozpuszczonych w niej mieści się w granicach 120-160 mg/l (TDS). Dlatego jeśli używamy wody z kranu, która charakteryzuje się sporą twardością, powinniśmy zainwestować w filtr. Pozwoli to nam na uzyskanie lepszej, pełniejszej kawy. Zyska również nasz ekspres, ponieważ nie będzie się zakamieniał tak szybko jak w przypadku stosowania wody niefiltrowanej.

Mając pewność, że zadbaliśmy o wszystkie składowe które wpłyną na to jakie espresso uzyskamy, możemy przejść do samego parzenia. Wymaga ono od nas sporego wyczucia, intuicji i doświadczenia. W trakcie parzenia spotkać możemy się z takimi przeciwnościami jak podekstrakcja i nadekstrakcja.

Podekstrakcja to zjawisko zbyt szybkiego przepłynięcia wody przez kawę, którą przygotowaliśmy w portafiltrze. Wizualnie możemy to zaobserwować jako intensywny, jasny, szybki strumień naparu wypływający z ekspresu do filiżanki. Na zjawisko to może wpływać:

  • zbyt grube zmielenie kawy;
  • za mała doza kawy;
  • niewystarczająco mocne ubicie kawy tamperem w portafiltrze;
  • za duże ciśnienie wody przepływającej przez kawę.
Podekstrakcja kawy, czyli zbyt szybkie parzenie
Podekstrakcja kawy, czyli zbyt szybkie parzenie

 

Nadekstrakcja, czyli powolne przepływanie wody przez kawę, charakteryzujące się rwaniem strumienia, kapaniem naparu do filiżanki, przez co otrzymanie określonej ilości naparu wydłuża się w czasie – np. na uzyskanie 25ml naparu w filiżance potrzebujemy 45 sekund. Jest to odwrotność podekstrakcji, przegięcie w drugą stronę, dlatego najczęściej przyczynami tego zjawiska są:

  • zbyt drobne zmielenie kawy;
  • za duża doza kawy;
  • dołożenie za dużej siły podczas tampingu – ubijaniu kawy tamperem w portafiltrze;
  • za niskie ciśnienie wody przepływającej przez kawę.
Podekstrakcja kawy, czyli zbyt szybkie parzenie
Podekstrakcja kawy, czyli zbyt szybkie parzenie

Odpowiednie parzenie tradycyjnego espresso ma kilka charakterystycznych cech:

  • napar wpływa do filiżanki cienkim, nieprzerwanym strumieniem;
  • otrzymujemy 25-30ml naparu w czasie 25-30s od rozpoczęcia procesu parzenia kawy;
  • kawa charakteryzuje się odpowiednią cielistością (body), a na powierzchni espresso zaobserwować możemy cremę, czyli jasnobrązową piankę, uważaną przez wielu Włochów za nieodzowny element espresso.

Jak widać aby dobrze przygotować włoskie espresso musimy jak najbardziej zbliżyć się do „złotego środka”, czyli parametrów dzięki którym przygotowywanie naparu przebiegnie prawidłowo.

Bardzo istotne jest dbanie o wszystkie elementy biorące udział w procesie przygotowywania espresso, szczególnie ekspres i młynek. Muszą być one systematycznie czyszczone, tak aby zachowywały swoją sprawność. Jeśli zaniedbamy sprawę czyszczenia młynka to po pewnym czasie kawa, którą mielimy zacznie się odkładać na elementach młynka, zwłaszcza na żarnach, co w konsekwencji wpłynie na jakość zmielonej kawy, a tym samym i jakości espresso. Dbanie o sprzęt oraz jego czystość  jest cechą wyróżniającą dobrych baristów, dlatego naśladując najlepszych powinniśmy zaadaptować te dobre nawyki również w domowych warunkach. Dbajmy o sprzęt używając środków specjalnie do tego przygotowanych, a na pewno podziała on dłużej, a przygotowywana przez nas kawa będzie zdecydowanie smaczniejsza.

Poprawnie zaparzone espresso

Poza włoskim espresso spotkać się również możemy z tzw. modern espresso, które wraz z trzecią falą kawy mocno wdziera się w europejskie kawiarnie. Przygotowując je wybijamy się ponad ramy wyznaczone dla włoskiego espresso. Jest to również szeroki i bardzo ciekawy temat, który to na pewno zgłębimy w jednym z kolejnych artykułów 🙂

Opinia o kawie mielonej Qubik 100% arabica – Pani Karolina z Iławy

Kawa mielona, Recenzje

Ostatnio zaciekawił mnie temat kawiarek, jako sposobu na zdrową i szybko przyrządzoną kawę,  ale przede wszystkim smaczną. Ta metoda zaparzania kawy jest świetną alternatywą dla osób które nie chcą inwestować w drogie ekspresy, a chciałyby cieszyć się dobrą kawą w domu.

Zaczynając moją przygodę z tym ciekawym urządzeniem, jako pierwszą kawę wybrałam Qubik caffe 100% Arabica. Jako że nie posiadam odpowiedniego młynka do kawy wybrałam kawę mieloną. Na jej opakowaniu widnieją symbole oznaczające, że kawa przeznaczona jest do parzenia w kawiarkach oraz french presach. Kawa ta jest mieszanką średnio palonych ziaren pochodzących ze wzgórz Etiopii, Kostaryki oraz z Indii i Brazylii. Zawartość kofeiny w tej kawie jest niska z uwagi na jej skład – 100% Arabika.

Gdy po raz pierwszy otworzyłam puszkę kawy dało się poczuć jej przyjemny i głęboki aromat.  Do testu kawy użyłam kawiarki na dwie filiżanki espresso (100ml). Pierwszą kawę zaparzyłam wypełniając sitko kawiarki do pełna. Powstały napar był intensywny w smaku, wyczuwałam delikatną nutę czekolady. Jednak kawa bardziej smakowała gdy przygotowałam ją z nieco mniejszej ilości, gdy zapełniłam sitko do połowy (mniej więcej 1,5 łyżeczki). Kawa była delikatniejsze i dało się w niej wyczuć cytrusowo-kwiatowy posmak

Z pewnością mogę stwierdzić, że kawa Qubik caffe 100% Arabica bardzo mi posmakowała oraz uważam, że doskonale sprawdziła się w tej metodzie zaparzania.

 Karolina z Iławy

Kawa z dripa – pomysł na dobrą kawę w domu

Poradniki
5/5(2)

Drip Hario v60 to japońskie urządzenie przeznaczone do parzenia kawy metodą przelewową. W skład zestawu wchodzi ceramiczny, metalowy, szklany, bądź plastikowy dripper oraz łyżka przeznaczona do odmierzania zmielonej kawy. Należy również zaopatrzyć się w papierowe filtry produkowane przez tę samą firmę, ponieważ są one ważnym elementem procesu parzenia kawy.
Aby zaparzyć kawę metodą przelewową wystarczy nam dripper, zmielona kawa (najlepiej tuż przed parzeniem), papierowy filtr, gorąca (nie wrzątek!) woda oraz kubek lub inne naczynie do
którego będzie wpływał napar.

Zasada parzenia kawy w dripperze jest stosunkowo prosta, jednak należy przestrzegać pewnych reguł oraz wystrzegać się błędów przez które finalnie nasza kawa może stracić na swej wartości. Sugerowana ilość kawy do zaparzania w dripie to 5,5 – 6,5g kawy na 100ml wody. W naszym przypadku było to 24g kawy na 400ml wody. Do metod przelewowych świetnie nadają się kawy z segmentu specialty, my użyliśmy kawy Kenya Gondo AA  z palarni Butterworth and Son.

Papierowy filtr umieszczamy w driperze

Papierowy filtr umieszczamy w dripperze i co ważne przelewamy go gorącą wodą, dzięki czemu unikniemy posmaku papieru w naszej kawie, filtr będzie dobrze trzymał się ścianek, rozszerzą się pory filtra, dzięki czemu zniwelujemy ryzyko zapychania się go, a sam dripper się nagrzeje.

Jak zmielić kawę do drippa

W momencie kiedy mamy już przygotowany dripper z przelanym filtrem, możemy zając się kawą – zmielić ją. Do dripa zazwyczaj kawę mielimy grubiej niż do aeropressu, drobniej zaś niż do chemexa, czy frenchpressa – warto trzymać się tej zasady przynajmniej na początku swojej zabawy z tą metodą parzenia. W przypadku metod przelewowych takich jak drip czy chemex mielenie kawy jest bardzo istotne z uwagi na to, że jeśli zmielimy kawę za grubo, woda przeleje nam się przez kawę za szybko, w wyniku czego otrzymamy „płytki” napar, mocno rozwodniony, bez wyrazu – nie uda nam się  wyciągnąć z kawy tego czego oczekujemy. W przypadku zbyt drobnego zmielenia istnieje ryzyko zapchania się papierowego filtra przez drobinki kawy, w wyniku czego woda przestanie nam się przelewać lub parzenie wydłuży się do tego stopnia, że otrzymamy przeparzony napar, w którym pojawią się nieprzyjemne nuty smakowe, np. cierpkość.

Wsypujemy kawę i zaczynamy proces parzenia

Po zmieleniu kawy ostrożnie wsypujemy ją do drippera uważając by nie rozsypać kawy po bocznych ściankach, lecz tak aby trafiła ona na dno urządzenia.
Następnym krokiem jest sprawdzenie temperatury wody. W przypadku dripa można spotkać się z sugestiami, aby woda miała temperaturę z przedziału 85 – 94˚C. Jeśli ktoś jednak lubi kiedy w kawie mocniej wyczuwalne są nuty owocowe (kwasowość), mniej zaś goryczy, warto spróbować zaparzania z wodą o niższej temperaturze, np. z przedziału 75 – 85˚C.
Mając wodę o odpowiedniej temperaturze (w naszym przypadku było to 88˚C), stawiamy dripper na wadzę, tarujemy ją, włączamy stoper i rozpoczynamy parzenie. Początkowo wlewamy niewielką ilość wody, mniej więcej tyle aby nawilżyć całą kawę i odczekujemy około 30 – 60 sekund (w zależności od świeżości samej kawy), dokonując pre-infuzji (rozkwitania kawy). Podczas tego czasu kawa chłonie wodę, uwalniając dwutlenek węgla, a my po raz pierwszy mamy możliwość poczucia aromatu mokrego. Po upływie tego czasu rozpoczynamy dalsze dolewanie wody, starając się aby odbywało się to spokojnymi, kulistymi ruchami, unikając sytuacji przelewania wody na boczne ścianki drippera. Zaleca się aby proces trwał około 3 min, jeśli jednak znajdziemy się w przedziale 2,5 – 3,5 min, wszystko powinno być w porządku.

Dolewamy wodę w odpowiedniej ilości

Po tym jak zaobserwujemy, że strumień wody wpływający do naczynia z naparem zacznie się rwać, przypominając powolne, nieregularne kapanie, jest to dla nas sygnał, że można już ostawić dripper z filtrem i kawą.
Warto przemieszać napar, tak aby ujednolicić każdą kroplę naparu i nie pozostaje nam nic innego jak przelać go do filiżanek i cieszyć się swoją pyszną, czarną kawą. 🙂

Kawy z tzw. przelewówek początkowo, kiedy są jeszcze gorące, mogą wydawać się bardzo delikatne, wręcz rozwodnione. Dla lepszego poczucia smaku samej kawy, warto dać jej chwilę, aby lekko przestygła, do około 60˚C, kiedy to otworzy się ona przed nami całą swą paletą smaków. Będzie to tym bardziej wyczuwalne jeśli zastosujemy kawę wysokiej jakości – najlepiej jasnopalonego „singla” z segmentu specialty. Gorąco wszystkim polecamy takie właśnie kawy! :- )

Kawa zaparzona w drippie

Bez-nazwy-1

Bazzara Etiopia Washed Sidamo – obiektywna opinia

Kawa ziarnista, Recenzje
5/5(1)

Palarnia kaw Bazzara charakteryzuje się doborem jedynie starannie wyselekcjonowanych ziaren pochodzących z najlepszych upraw na świecie oraz wysoką jakością swoich produktów. Dzięki temu kawy Bazzara są palone zawsze na najwyższym, mistrzowski poziomie i zaskakują wielu smakoszy kawy na całym świecie. Właścicielem marki Bazzara jest firma Planet Coffee z siedzibą w Trieście. Palarnia produkuje kawy przeznaczone głównie na rynek Ho.Re.Ca. (hotele, restauracje, catering). Wysoka, rzemieślnicza jakość palonej kawy to cecha, która wyróżnia kawę Bazzara spośród innych producentów. Palarnia Bazzara nastawiona jest głównie na eksport kawy, obecnie dzięki importerom i wyłącznym dystrybutorom cieszy się dostępnością w ponad 20 krajach na całym świecie.

Kawa Bazzara Ethiopia Washed Sidamo, o której będzie dziś mowa, to wysokiej jakości jednorodna arabika otrzymywana metodą płukaną pochodząca z Etiopii. W tej kawie dominuje nuta słodyczy, można wyczuć smak owoców tropikalnych. Kawa jest zupełnie pozbawiona goryczy. Jej aromat po zaparzeniu pozostanie na długo w pamięci. Ziarna kawy pozyskiwane z Etiopii charakteryzują się wyjątkowo ciekawym profilem smakowym, wyważonym o delikatnej kwasowości i słodkim pełnym smakiem. Dużym minusem jest fakt, że gatunek ten posiada niską produktywność.

Próbowałem parzyć espresso z kawy Bazzara Ethiopia na różnych gramaturach i w różnym czasie, aby odkryć najlepszy sposób, w jakim espresso będzie smakować najlepiej. Co ciekawe, przy każdym podejściu kawa smakowała inaczej. Im większą gramaturę zastosowałem, tym intensywniejszy, pełny smak uzyskiwałem. Parząc Bazzarę Ethiopia na gramaturze 18g w 23 sekundy otrzymałem wyrazisty, pełen słodyczy i przyjemnej kwasowości napar. Natomiast przy 16g kwasowość zdominowała espresso, jak dla mnie, była zbyt mocno wyczuwalna. Najlepiej smakowało mi espresso parzone na gramaturze 17g uzyskane w 23 sekundy. Smak był idealnie zbalansowany, kwasowość była przyjemna, a delikatna słodycz dopełniała całą esencję espresso.

Ważnym jest, aby nie ubić kawy tamperem za mocno, wtedy espresso będzie parzyło się zbyt wolno, czego końcowym efektem będzie przepalona kawa, w smaku zbyt cierpka. Zachęcam do bawienia się gramaturą i czasem parzenia espresso, aby znaleźć opcję idealną dla siebie. Jeżeli są wśród Was fani cytrusowych, tropikalnych smaków, zdecydowanie polecam kawę Bazzara Ethiopia.

 

Kawa z Aeropressu, czyli jak zaparzyć dobrą kawę w domu?

Poradniki
5/5(4)

Aeropress – jedno z urządzeń do alternatywnego sposobu przygotowywania kawy. Wynalezione w 2005 roku przez Alana Adlera w USA, człowieka odpowiedzialnego m.in. za stworzenie frisbee. Sam aeropress na pierwszy rzut oka przypomina sporą strzykawkę. Wykonany jest głównie z tworzywa sztucznego, dzięki czemu jest bardzo wytrzymały, co czyni go świetnym urządzeniem do zaparzania kawy w warunkach polowych (góry, las, plaża, łąka), czyli miejsc w które ciężko byłoby zabrać swój ekspres do kawy ;-). W skład zestawu wchodzą: tłoczek, cylinder, sitko, mieszadełko, miarka (łyżka), papierowe filtry. Jeśli tylko jesteśmy w posiadaniu zmielonej kawy (najlepiej świeżo przed samym parzeniem), oraz gorącej (nie wrzątek) wody, mamy wszystkie składowe do przygotowania kawy w aeropressie.

Urządzenie mimo niepozornego wyglądu jest w stanie „wyciągnąć” z kawy naprawdę sporo, ważne jednak aby podczas kolejnych kroków przygotowywania kawy w aeropressie nie popełnić błędów przez które napar może stracić na swej wartości.

Kawę w aeropressie możemy przygotować dwoma metodami: klasyczną lub odwróconą (invert). W tym poście pokażemy jak zaparzyć aeropress metodą odwróconą.

Do przygotowania kawy w aeropresie będziemy potrzebowali kawy

18 gram świeżo zmielonej kawyPierwszym krokiem jest przygotowanie kawy. Zachęcamy do mielenia kawy ziarnistej przed samym parzeniem. Do aeropressu jak i do innych metod alternatywnych świetnie wpisują się kawy z segmentu specialty – jasno palone, jednorodne (single origin) arabiki, nie jest to jednak urządzenie przeznaczone jedynie do takich kaw. Miłośnicy ciemnego palenia, blendów (mieszanek kaw), również bez obaw mogą spróbować tej metody do przygotowania swojej ulubionej kawy.

My podczas parzenia używaliśmy kawy Colombia Huila z palarni Butterworth and Son.

Ilość kawy potrzebna do aeropressu to około 7 – 9g / 100 ml wody. U nas było to 18g / 250 ml.

W przypadku aeropressu nie mamy tak poważnego problemu związanego z zapychaniem się filtra, w efekcie zbyt drobnego zmielenia kawy (problem ten może się pojawiać podczas parzenia w dripperze, syfonie czy chemexie), ponieważ  podczas przeciskania tłoczka wywieramy ciśnienie, które pomaga w przedostaniu się wody przez kawę i filtr, prosto do naczynia. Dlatego też zazwyczaj drobniej mielimy kawę do aeropressu w porównaniu do drippa, syfonu, czy chemexa.

Świeżo zmielona kawa

Kolejnym krokiem jest przygotowanie samego aeropressu do parzenia. Przede wszystkim ważne, aby umieścić papierowy filtr w sitku i przelać go gorącą wodą, dzięki czemu zniwelujemy ryzyko pojawienia się posmaku papieru w naszej kawie. Poza tym przelany filtr świetnie trzyma się sitka, a jego pory się otwierają, ułatwiając nam samo przeciskanie. Wodę którą wykorzystaliśmy do przelania filtra wylewamy, nie będzie nam ona do niczego potrzebna w dalszych etapach parzenia kawy.

Przez zaparzeniem kawy należy przelać wodą papierowy filtr

Sam aeropress przed parzeniem kawy również możemy przelać gorącą wodą, dzięki czemu podgrzejemy samo urządzenie i unikniemy gwałtownego spadku temperatury wody na początku parzenia.

Następnie ostrożnie wsypujemy zmieloną kawę do aeropressu. Pomocny może tu okazać się lejek, który świetnie sprawdza się przy wprowadzaniu kawy. 🙂

Zmieloną kawę wsypujemy do Aeropressu

Wracamy do wody, a mówiąc ściśle do jej temperatury. Ważne jest aby nie zalewać kawy wrzątkiem. Jeśli nie macie termometru, warto odczekać przynajmniej  1-2 min po zagotowaniu wody, aby ona ostygła, zanim zaczniecie nią zalewać kawę. Jeśli posiadacie termometr możecie eksperymentować z temperaturą wody podczas przygotowywania kawy w aeropressie. Często przyjmuje się zasadę , że woda powinna mieć 85-95 C, jednak warto próbować również z niższymi temperaturami, np. wydłużając przy tym sam czas parzenia.

Jeśli już mamy wodę o odpowiedniej temperaturze (w naszym przypadku było to 86 C – nie mylić z 98 😉 ), możemy rozpocząć parzenie kawy. Wstępnie wlewamy około 50 ml wody i odczekujemy 25-30 s, dzięki czemu dokonujemy preinfuzji (blooming, rozkwitanie). Kawa wtedy chłonie wodę, uwalnia się dwutlenek węgla i widoczne jest charakterystyczne pęcznienie (puchnięcie) kawy. Świadczy to również o jej świeżości, uwalniają się wtedy aromaty, a my sami mamy okazję poczuć po raz pierwszy aromat mokry.

Następnie kulistymi ruchami dolewamy wodę do pełna, w sumie około 250 – 280 ml (wraz z wodą wykorzystaną do preinfuzji), w zależności od tego jak głęboko wcisnęliśmy początkowo tłoczek.

Parzenie kawy w aeropressie

Zakładamy i zakręcamy sitko z przelanym filtrem i odczekujemy około 90 – 120 s od momentu pierwszego kontaktu kawy z wodą (początek wlewania pierwszej dawki wody podczas preinfuzji).

Etap przeciskania kawy w aeropressie

Po upływie tego czasu przekręcamy aeropress, kładziemy go na kubku, szklance lub innym naczyniu w którym chcemy otrzymać kawę i zaczynamy przeciskanie. Jest to kolejny moment w którym może przydać nam się lejek – jeśli samo sitko aeropressu nie pasuje do kubka, możemy posłużyć się lejkiem który na zasadzie przejściówki pomoże wpasować się do naczynia –  tak było w naszym przypadku.

Przeciskanie odbywa się spokojnie i równomiernie. Nie ma potrzeby dokładania do tego nadmiernej siły. Powinno one zakończyć się w momencie usłyszenia charakterystycznego syku – który informuje nas, że przecisnęliśmy już tyle wody ile potrzeba.

Przed nalaniem kawy do filiżanki warto ją przemieszać i nie pozostaje nam nic innego jak tylko cieszyć się swoją kawą. W naszym przypadku była to soczysta, cytrusowa kawa. Tak dobra, że grzechem byłoby dodawaniem do niej mleka czy cukru. ;- )

Kawa zaparzona w aeropressie

 

Recenzja mielonej kawy Lavazza il Mattino – Pan Michał Strzelce Opolskie

Kawa mielona, Recenzje
5/5(1)
Już będąc pierwszy raz we Włoszech przywiozłem spory zapas kawy Lavazza, jednakże ta kawa przerosła moje wszelkie oczekiwania.
Lavazza il Mattino to idealny napój  na początek każdego dnia. Jest to włoska, średnio palona i dokładnie zmielona kawa. Doskonałe połączenie w idealnych proporcjach Robusty i Arabiki świetnie pobudza i motywuje do działania.

 

Lavzza il Mattino zaparzona w ekspresie przelewowym wyzwala aromat unoszący się na całe biuro i rozchodzi się w mgnieniu oka. Kawa tworzy idealne połączenie z czekoladkami i popołudniowym ciastkiem. Wysoka zawartość kofeiny jest doskonałym zastrzykiem energii na cały nadchodzący dzień.

 

Przystępna cena i świetna obsługa sklepu zdecydowanie zachęca do kolejnych zakupów. Polecam gorąco tą kawę dla wszystkich jej smakoszy, zarówno tych początkujących, jak i tych średnio i wysoko zaawansowanych. Nie ma nic lepszego od porannej, dobrze przyrządzonej orzeźwiającej kawy na początek każdego dnia 🙂

 

Michał Wróblewski
Strzelce Opolskie

 

Kawa kawie nierówna, czyli co można znaleźć w opakowaniu z kawą

Newsy
5/5(3)
Ostatnio w moje ręce wpadło opakowanie kawy z marketu, nazwy i producenta pozwolę sobie nie wymieniać. Z ciekawości postanowiłem spróbować tej kawy i zobaczyć co z tego wyjdzie. Już po otwarciu opakowania wiedziałem, że będzie ciekawie 😀 wysypałem kawę na stół i … przeraziłem się (poniżej fotka).
Ziarna z różnego rodzaju defektami, dziurawe, zepsute oraz coś co w ogóle kawą nie jest i w opakowaniu znaleźć się nie powinno – kawałek drewna… no cóż kupując kawę w takiej cenie jak ta niestety nie można spodziewać się cudów.
Kawa słabej jakościPo odrzuceniu najgorszego odpadu postanowiłem zaparzyć i spróbować kawę. No i tak jak wyglądały ziarna tak też smakował sam napar – BEZNADZIEJNIE.
Poniżej podrzucam fotkę jednej z kaw, którą mamy teraz w firmowym młynku, marki i nazwy nie zdradzam 😀 Jak widać różnica jest zauważalna.
Kawa dobrej jakości
Konfrontacja ziaren słabej i dobrej jakości
Konfrontacja ziaren słabej i dobrej jakości

 

To co znajduje się w opakowaniu bezapelacyjnie wpływa na smak kawy w filiżance, jeżeli w opakowaniu z kawą znajdujemy robaczywe czy przepalone ziarna to nie łudźmy się, że kawa będzie dobrze smakowała. Jeżeli w Twojej kawie znalazłeś lub znajdziesz kiedyś kamień lub kawałek drewna (często się tak zdarza w naprawdę słabych, tanich kawach) to czym prędzej powinieneś ją zmienić na inną. Po pierwsze płacisz za kawę, a nie kamienie czy drewno więc w opakowaniu powinna być tylko kawa. Po drugie ani kamień, ani drewno nie smakuje zbyt dobrze. Po trzecie, jeżeli któraś z tych rzeczy dostanie się do Twojego młynka to niestety najprawdopodobniej go uszkodzi, a w najlepszym przypadku zablokuje.

A Wy mieliście okazje znaleźć w kawie jakieś „skarby”?